Śniadanie z faBUŁKĄ w Książnicy Podlaskiej

sniadanie_z_fabulka.jpg

Są dwa typy ludzi: ci, którzy nie funkcjonują bez śniadania… i ci, którzy nie funkcjonują bez książek. My znamy też trzeci typ – takich, którzy wiedzą, że najlepiej działa połączenie jednego z drugim.

Bo czytanie – umówmy się – nie jest jak wystawny obiad z teściami ani kolacja przy świecach, gdzie boisz się ruszyć sztućcem. Czytanie jest jak śniadanie. Trochę nieuczesane, trochę spontaniczne, czasem w dresie, ale za to prawdziwe, ciepłe i dające energię na cały dzień.

Wracamy do stołu

Dlatego robimy coś, co brzmi jak żart, a jest absolutnie poważne:
Śniadanie z faBUŁKĄ w Książnicy Podlaskiej.

I uwaga – to już nasze drugie wspólne śniadanie. Pierwsze miało taką atmosferę, że długo jeszcze się o nim mówiło między regałami. Było trochę śmiechu, trochę wzruszeń, dużo dobrej energii i to przyjemne poczucie, że jesteśmy dokładnie tam, gdzie trzeba.

Szczerze? Grzechem byłoby tego nie powtórzyć.

Co na Was czeka

  • Jedzenie (bo głodny czytelnik to zły czytelnik).

  • Kawa (bo bez kawy to nawet Mickiewicz by nie wstał).

  • Książki (bo jesteśmy biblioteką).

  • Ludzie, którzy zamiast small talku wolą rzucić dobrym cytatem.

Usiądziemy razem. Kto będzie chciał – przeczyta fragment czegoś, co go porusza, bawi albo nie daje spać. Kto nie będzie chciał – po prostu posłucha i zje coś dobrego.
Zero spiny. Zero egzaminów z literatury. 100% przyjemności.

Wieszcz Adam Mickiewicz zaprasza

„wszakże to czas podobno śniadać?
Siadam za stół i proszę wszystkich ze mną siadać”

No to my też prosimy. Nie wypada odmówić wieszczowi.

Kiedy i gdzie

Piątek, 24 kwietnia
Godzina: 10:00–13:00
Książnica Podlaska

Wstęp wolny – bo to przecież biblioteka.

Przyjdź na chwilę.
Zostań na dłużej.
I zobacz, jak smakuje literatura na śniadanie.

Powrót na początek strony