Olga Tokarczuk Prowadź swój pług przez kości umarłych

ttt1

Lutowe spotkanie DKK już za nami, tym razem „na tapecie” była książka Olgi Tokarczuk, której przewrotny tytuł- „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, zaczerpnięty wprost z poezji Williama Blake'a, może wywołać zaniepokojenie niejednego czytelnika.

Olga Tokarczuk to pisarska marka, której rekomendować nie trzeba. Od momentu swojego prozatorskiego debiutu w 1993 roku, autorka zdążyła zyskać przychylność krytyki, ma też ogromną rzeszę czytelników, którzy z niecierpliwością czekają na każdą jej książkę. Dotychczasowe literackie poczynania Olgi Tokarczuk utrzymane były w specyficznym klimacie, można zaryzykować stwierdzenia, że lekko unosiły się ponad ziemią. „Prowadź swój pług przez kości umarłych” ukazuje nowe oblicze pisarki, która z powodzeniem zdaje się bawić konwencją powieści kryminalnej.

Akcja książki rozgrywa się w małej wsi położonej w Kotlinie Kłodzkiej, a jej główna bohaterka – Janina Duszejko, jest postacią jak najbardziej „z krwi i kości”. Emerytowana pani inżynier, zagorzała ekolożka i obrończyni praw zwierząt, fascynatka astrologii i poezji Williama Blake’a, w okolicy miała opinię ekscentryczki i nieszkodliwej wariatki. Kiedy w tajemniczych okolicznościach umiera jeden z sąsiadów pani Duszejko, ta podejrzewa, że za jego śmierć odpowiedzialne są zwierzęta. Kolejne zbrodnie powodują, że Janina Duszejko jest niemal pewna, że są one efektem zemsty zwierząt, na które od lat polują w okolicznych lasach nie tylko kłusownicy i myśliwi, ale i miejscowi notable. Swoimi teoriami dzieli się z policją, ta oczywiście nie wierzy w żadne słowo kobiety, a prowadzone śledztwo i odkrycie sprawcy wszystkich morderstw zaskoczy na pewno niejednego czytelnika. Książka, może nie porywająca, zmusza jednak do zastanowienia się, w jakim kierunku zmierzają dziś relacje człowieka z naturą. Wyraźne poglądy na ten temat ma bohaterka powieści, dla której zwierzęta, przyroda są bytami w pełni zasługującymi na szacunek ze strony człowieka. Proceder polowań to tylko jeden z wielu występków, do jakich dopuszczają się ludzie przeciwko naturze. Odwaga, z jaką autorka staje w obronie naszych „braci mniejszych”, warta jest uznania. Książka Tokarczuk to także opowieść o samotności, niezrozumieniu, braku akceptacji. Bohaterka próbowała oswoić świat, zrozumieć kierujące nim mechanizmy, a pomóc jej w tym miała astrologia i horoskopy. Wiara w to, że wszystko zapisane jest właśnie w gwiazdach, pozwalała kobiecie odnaleźć się w rzeczywistości, do której normalnie nie mogła się dopasować.

Język i styl, charakterystyczne dla Olgi Tokarczuk, sprawiają, że książkę czyta się niemal jednym tchem. Klubowicze zauważyli, że Tokarczuk wyraźnie sugeruje, by czytając tę lekko kryminalną historię zachować dystans i nie brać wszystkiego zupełnie na serio. Autorka doskonale buduje napięcie, tworzy wyraźne portrety psychologiczne bohaterów, nie brakuje tam także humoru, co pozwala z niekłamaną przyjemnością oddawać się lekturze powieści.

„Prowadź swój pług przez kości umarłych” być może zaskoczy niektórych wielbicieli talentu pisarki, nie mniej, warto sięgnąć po ostatnią książkę Olgi Tokarczuk, bo uzmysławia ona fakt, że na tym świecie ważny jest nie tylko człowiek.

Klubowicze spotykają się już 30 marca, by tym razem dyskutować o „Balzakianie” Jacka Dehnela.

Joanna Kisielewicz

DKK w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. T. Rakowieckiego w Hajnówce