DUBRAVKA UGREŠIĆ MINISTERSTWO BÓLU

mb1

Książka chorwackiej pisarki jest książką wyjątkową, nie pozwalającą na obojętność, budzącą ogromne emocje. Zmusza czytelników do postawienia wielu trudnych pytań.

„Ministerstwo bólu” porusza temat uchodźców z byłej Jugosławii, ludzi przeważnie młodych, którzy uciekli przed koszmarem wojny do Holandii. Tam szukają normalności, próbują poprawnie funkcjonować w społeczeństwie, zapomnieć o tragedii, której byli świadkami. Główna bohaterka powieści - Tanja Lucić, rozpoczyna pracę na amsterdamskiej uczelni, gdzie ma prowadzić zajęcia na wydziale jugoslawistyki. Zajęcia obejmowały historię literatury jugosłowiańskiej, rozumianej jako literaturę słoweńską, chorwacką, bośniacką, serbską, czarnogórską i macedońską. Kulturowa różnorodność, w przypadku byłej Jugosławii, okazała się być przekleństwem, jak więc mówić o literaturze, w sytuacji, gdy kraju już nie ma, a zwaśnione narody nie potrafią dojść do porozumienia? Pytanie to nie raz zadawali bohaterowie książki, studenci - emigranci, z pochodzenia Serbowie, Chorwaci, Bośniacy, Macedończycy... Jedyne, co mogli wspólnie dokonać, to znalezienie neutralnej płaszczyzny w tym „najeżonym” świecie.

Spustoszenie, jakie dokonało się w ich sercach i duszach na skutek wojny, nie pozwala jednak bohaterom odpowiedzieć na elementarne pytania: co dobre, a co złe, kto ofiarą, a kto katem? Określenie swojej tożsamości narodowej, kulturowej, okazuje się być zadaniem równie trudnym. Czy jest więc choć cień szansy na normalne życie, gdziekolwiek, nawet na emigracji? Ważne miejsce w książce zajmują rozważania narratorki na temat języka ojczystego. Zarówno Tanja, jaki i jej studenci nie cenią swojej narodowej mowy, wyrażają się o niej z lekką goryczą i pogardą, gdyż tak na prawdę, nie potrafią jej określić. Język ojczysty, który buduje i scala naród, określa człowieka, jest ważnym elementem jego tożsamości, w przypadku bohaterów „Ministerstwa bólu” jest punktem zapalnym etnicznego konfliktu, który brutalnie zmienił ich dotychczasowe życie.

Dubravka Ugresić budzi sumienia, nie tylko swoich rodaków, ale każdego człowieka, żyjącego we współczesnym, niezwykle różnorodnym świecie. Autorka nie szuka winnych, nie osądza, ale raczej przestrzega wszystkich przed rozbudzonymi nacjonalizmami, które doprowadziły jej współrodaków do bestialskich, nieludzkich czynów, wypaczyły ich światopogląd, z sąsiada uczyniły najgorszego wroga. Wydarzenia w byłej Jugosławii, świadkami których byliśmy tak niedawno, uświadamiają, jak wielki balast niesie ze sobą wojna, jak ogromny wpływ wywiera na życie narodów, ale przede wszystkim jednostki, często bezsilnej, z góry skazanej na życiową klęskę.

Joanna Kisielewicz

DKK Hajnówka